Dosłownie przed chwilą w moje łapki trafiła paczuszka, której już jakiś czas oczekiwałam. Skuszona wieloma świetnymi opiniami, postanowiłam i ja zaopatrzyć się w podkłądową odżywkę do paznokci Nail Tek Foundation 2.
Przy okazji dostało się też trzem moim koleżankom :P
Podobno to cudo ma pomóc mi odbudować moje zniszczone pazurki, które po przedłuzaniu metodą żelową (co mnie podkusiło?!) są w opłakanym stanie. I to dosłownie....
Skórki i sama płytka nigdy chyba nie wyglądała u mnie tak źle.. Dodatkowym problemem jest obgryzanie od czasu do czasu, czego już od kilku lat próbuję się oduczyć.
Paznokcie po użyciu odżywki od razu stały się jakby gładsze. Nail Tek wchłania się zaraz po nałożeniu, nie zostawia błyszczącej warstwy jak przy użyciu bezbarwnego lakieru, co mnie osobiście bardzo odpowiada.
Z tego co wyczytałam to nakładamy go codziennie rano, nie zmywając poprzednich warstw i tak "ciągniemy" przez tydzień. 7 dnia zmywamy całość i kurację zaczynamy od początku.
Myślę, że za jakiś miesiąc podzielę się z Wami recenzją, co mi dał ten specyfik, a teraz pozostaje mi tylko czekać na rezultaty :)
A Wy?
Używacie/używałyście??
Jak ją stosujecie?
Czekam na Wasze opinie :)